Idzie burza, Taka duża. Już się chmurzy! A po burzy Gdzieś w kałuży Płatki róży. Całkiem zmokły. Los okropny Biednej róży. Lecz, gdy dłużej Nie ma burzy, Róży dobrze To nie wróży. Całe w kurzu Płatki róży, Chcą z pragnienia Trochę cienia. Deszczyk zmyje, Się napije Róża w burzy. I niech żyje Jak najdłużej.